Komentarze (2)
Na przekór światu z samotności drwię, udaje że nic się nie zmienił ramion żegnam każdy dzień,wieczorem mnie opuszcza własny cień . Rankiem powraca smutny kryjąc wstyd,przeprasza że się włóczył zbyt długo .Lecz w nocy szept wsłuchany pragnął znów,przypomniec sobie barwy Twoich snów.